Za chwilę przekręcę klucz w drzwiach, opuszczę swoje cztery kąty i pojadę do rodziców.

Rozpocznie się kuchenna krzątanina, miszenie ciasta, mielenie pasztetu, przygotowywanie farszów. Rozpoczną się babskie, rodzinne pogaduchy:)

Z wonią  świeżej choinki, przypominającej  uroki dzieciństwa zmiesza się zapach domowego barszczu, zapach magii 🙂

I znów łamiąc się opłatkiem pełni wiary i nadziei wyczekiwać będziemmy nowego, nieznanego…

I ja życzę wszystkim, aby te Święta spełniły wasze wszystkie pragnienia , aby przyniosły nowe pokłady wiary i miłości, aby każdy z nas miał czas na dziwienie się każdym nowym dniem, patrzenie w niebo…

Wszystkiego najnaj;)

Ps. A co myślicie o takich “drzewkach” ? (środkowe drzewko wykonane ze szkła:) !

Advertisements