Okres świąt to dla mnie czas obowiązkowo spędzany bez komputera. Chłonę świąteczną atmosferę razem z aromatami  domowych wypieków, wśród których niepodzielnie dominuje zapach imbiru oraz cynamonu:) Napawam oczy widokiem oświetlonej i pachnącej choinki, podjadam grzyby (które tak uwielbiam:) ) A przede wszystkim spędzam czas ciesząc się obecnością bliskich;)

Dziś  postanowiłam nadrobić zaległości .  Sprawdziłam sf.org i przeczytałam wpis Jacksona…Napisał piękne słowa, które cały czas krążą mi po głowie, do których wracam…

 Czytałam to co napisał kilka razy… 

Oto co napisał Jackson:

To zdjęcie moje  i urny z prochami mojego  dziadka Johna. Na urnie napisano:

JOHN JOSEPH SENNETT III

Urodzony 2 września 1923 Zmarł 4 grudnia 2009 w wieku 86 lat

Zajmuję się SuperForest już kilka lat i wiele się nauczyłem. Chciałbym się z Wami podzielić jedną małą rzeczą.

Na urnie wyryte są słowa ” Temporary Container”  ( pojemnik tymczasowy)

Te słowa  doskonale podsumowują dla mnie to  wszystko.

Pojemnik Tymczasowy.

      Moje ciało, życie, tą sytuację, moje bycie częścią SF, moją młodość, mój mózg… To wszystko to pojemniki tymczasowe. Wszystkim czym jestem, czym byłem, i mam nadzieję pewnego dnia będę – przeminie, zniknie. Dobry pomysł, pozostaje i żyje długo.Mogę wykorzystać czas który mam, aby dzielić się pomysłami w nadziei, że te dobre “przeżyją mnie”.

     Używam SuperForest niczym katalogu pełnego pozytywnych myśli i pomysłów. Kiedy jestem smutny, lub szukam natchnienia, odwiedzam stronę SF. i od razu czuję się lepiej, pociesza mnie, zaskakuje, uczy czegoś nowego, cieszy moje serce 😉 . Moim celem jest aby SF rozrastał się , tak aby każdy mógł poczuć to co ja czuję w środku ( radość i inspiracje). Z dobrymi pomysłami które są w sieci, możemy pokonać każdą przeszkodę!

  Jestem niczym innym,  ale właśnie tymczasowym pojemnikiem, a podczas gdy jestem tu ( czasowo)  Będę rozlewał radość i zadowolenie niczym dzban pełen wody.

Zaakceptowałem fakt, że jestem nieskończoną świadomością trzymaną w ograniczonym pojemniku. A gdy nie jestem jeszcze całkowicie “sprzedany” śmierci,  przyjąłem z pokorą to, że któregoś dnia  to nastąpi. Wykorzystam więc każdy dzień aby się uśmiechać, cieszyć, uczyć się oraz dzielić się tym z innymi.

  Nie dlatego, że oczekuję mieć na coś/kogoś wpływ , ale z  prostej  przyczyny, jaką jest radość z dzielenia się z tak niesamowitymi ludźmi jak WY!

Pewnego dnia umrę, do tego czasu będę szczęśliwy.

Będę tańczył i śpiewał. Tworzył sztukę i dzielił się nią. Odkochiwał i zakochiwał się. Uczył się od tych którzy nauczają, i nauczał tych którzy chcą się uczyć. Dzielić się swoimi pomysłami z innymi , śledząc który z nich zacznie żyć własnym życiem. Propagować pokój, radość, miłość.  Głosić ideę równości i sprawiedliwości dla każdego człowieka. Głosić urodzaj 😉 To moje cele!

Kiedyś złościłem się na siebie za to, że nie potrafiłem znaleźć magicznych słów które naprawiałyby wszystko. To była “ślepa uliczka”. Zamiast tego, skupię się na dążeniu do bycia szczęśliwym i dzieleniu się szczęściem.

Świat obok mnie jest pełen obfitości. Użyję więc go i wykorzystam, zamieniając na sztukę. Jestem niesamowicie wdzięczny za taką możliwość.

Dziękuję SuperForest za możliwość dzielenia się tymi myślami i uczuciami. Dziękuję za czytanie tych słów, za bycie czytelnikiem tej strony. Dziękuję, za wiarę w to że pomysły i posty zamieszczane na tej stronie są warte Twojej/Waszej uwagi.

Dziękuję każdemu kto kiedykolwiek skomentował to co tu piszemy. Dziękuję za każdy email który otrzymałem od SF z całego świata.

Dziękuję całej drużynie SF ! Za nieustające niespodzianki za  siłę i naukę!  Za interrobang ( znak interpunkcyjny powstały z połączenia wykrzyknika ze znakiem zapytania)

Za energię którą wkładacie w ten projekt  SuperForest. Jestem pełen uznania dla waszej hojności, jesteście wspaniali! Dziękuję Wam za to, że jesteście sobą.

Szczególne podziękowania, należą się Tobie Carla, za  “przewodniczenie” nad SuperForest i siłę, która inspirowała mnie bezkreśnie. Carla, jesteś źródłem , gdy czuję się słaby. Jesteś skałą, gdy ja jestem jak spienione morze. Dziękuję za Twoją energię!

Dziękuję mojej ukochanej rodzinie, “tymczasowym pojemnikom” , gdziekolwiek jesteście.

Ściskam wszystkich, J.

 

Ps. Dokładnie tak… wszystko to czym dziś  jesteśmy, każdy nasz mięsień, każdy gest, uśmiech , łza, radość skażone są tymczasowością, więc pozostaje nam dążyć do tego aby to nasze czyny i to co pozostawimy po sobie było trwałe,  solidnie wyryte w księdze ŻYCIA. Nie marnujmy więc czasu na niepotrzebne złości, chowanie urazy… zamiast tego zarażajmy się nawazajem pozytywnym myśleniem.

jest wiele zdań które bardzo mi się podobają w tekście Jacksona , i śmiało powtórzę, że kiedyś umrę, do tego czasu będę szczęśliwa!

 

Advertisements