Dziś wieczór swój oddałam we władanie magicznemu głosowi Pani Natalii Grosiak 🙂 Jest tak eteryczny i cudny,

eh  rozpływam się i tak się cieszę, że już już…

Choć sama używam  ( głównie do wrzucania mjusik i  zdjęć które według mnie są tego warte, bo piękne) popularnego ostatnio portalu społecznościowego na F 😉 to trochę  przykro mi się robi jak widzę, że tam się powoli życie realne przenosi. Taka realność w nierealności się tworzy. Nie łapię tego, nie chcę tak. Zadziwia mnie  , co i  w jaki sposób ludzie komunikują sobie w ten sposób. Poprzez facebooka odbywają się rozmowy męża z żoną, dziewczyny z chłopakiem, współlokatora z innym współlokatorem.

Nie wiem, może to coś ze mną, ale co stało się z intymnością, z potrzebą bliskości, tej fizycznej, patrzenia na siebie, a jeśli już nie patrzenia to przynajmniej usłyszenia czyjegoś głosu, tylko że telefon też powoli staje się passe (przecież można wrzucić na FB…) .

Dobrze, korzystajmy z postępów cywilizacji i rozwoju nowych technologii, ale na litość boską z umiarem, z głową, a przede wszystkim z duszą i sercem. Nie zapominajmy o tym, proszę…

Advertisements